Azyle

Inspiracją dla cyklu kolaży był człowiek, który codziennie, niezależnie od pory roku, siedział na zarośniętej chwastami działce i godzinami pisał na maszynie do pisania. Co i w jakim celu pisał pozostało dla mnie tajemnicą. Ta scena zaobserwowana z rzeczywistości utkwiła mi jednak w pamięci i stała się metaforą współczesnego świata, w którym przy postępującej specjalizacji nie rozumiemy się nawzajem, budując azyle podtrzymujące nasze utopie.

W pracach ważne było gromadzenie przedmiotów, odcisków rzeczywistości, które zderzając się ze sobą w spontaniczny sposób, tworzą alogiczną strukturę, swoisty język.

Równolegle do kolaży plastycznych powstał dopełniający je kolaż dźwiękowy.